6 września w Pruszkowie odbyło się Czytanie Narodowe organziowane przez Książnicę Pruszkowską i Miasto Pruszków, pod honorowym patronatem Starosdty Pruszkowskiego – Adriana Ejssymonta. To coroczna akcja wspólnego czytania, do której przyłączyć się mogą wszystkie chętne osoby, placówki edukacyjne i kulturalne oraz instytucje publiczne i społeczne w kraju i za granicą. W tym roku czytaliśmy twórczość Jana Kochanowskiego. Piszę o tym dlatego, że miałam zaszczyt i przyjemność poprowadzić część oficjalną „Czytania”, która polegała oczywiście na wspólnym czytaniu poezji Kochanowskiego przez zaproszonych gości.
Czytanie Narodowe w Książnicy Pruszkowskiej
Dzięki zaproszeniu Łukasza Krzysztofa Załęskiego – dyrektora Książnicy Pruzkowskiej, mogłam wcielić się w rolę prowadzącej nasze pruszkowskie wydarzenie. Muszę Wam się przyznać, że czułam się w tym wszystkim jak ryba w wodzie. Udało nam się stworzyć bardzo ciekawe, a przy tym sąsiedzkie i ciepłe wydarzenie – oddajace hołd ojcu polskiego renesansu. Czytanie tekstów Jana Kochanowskiego za sparwą zaproszonych gości, okazało się prawdziwym świętem literatury i nie lada gratką dla miłośników czytelnictwa.

Jan Kochanowski w Pruszkowie
Okazało się, że twórczość Jana Kochanowskiego jest ponadczasowa i nadal aktualna! Fraszki, pieśni oraz treny – również dziś poruszają ważne tematy, związane z kwestiami społecznymi, państwowymi – odwołującymi się do pięknych wartości takich jak: miłość, przyjaźń, czy patriotyzm. W czasie Czytania Narodowego w Książnicy, wybrane teksty odczytali zaproszeni goście:
- Piotr Bąk – Prezydent Miasta Pruszkowa
- Michał Pihowicz – Członek Zarządu Powiatu Pruszkowskiego
- Karol Chlebiński – Przewodniczący Rady Miasta
- Dorota Kossakowska – Zastępczyni Prezydenta Miasta Pruszkowa
- Grzegorz Zegadło – Animator kultury, bibliofil
- Ewa Zaremba – Bibliotekarka Książnicy Pruszkowskiej
- Bartosz Szczygielski – pisarz
- Marta Kubiak-Kęsy – pisarka
- Krystian Radziejewski – Podharcmistrz Komenda Hufca ZHP Pruszków
- Agata Gałka – Społeczniczka i działaczka.





Książnica Pruszkowska – biblioteka blisko ludzi
Tegoroczne Narodowe Czytanie w Pruszkowie miało bardzo przyjemny klimat: sąsiedzki, serdeczny i bliksko ludzi. Dlaczego? Myślę, że przede wszstkim atmosferę tworzą ludzie, a tutaj dyrektor Książnicy Pruszkowskiej oraz jego współpracownicy spisali się na piątkę z plusem. Drugą kwestią był fakt, że Czytanie Narodowe zostało zorganizowane w kamerlanej atmosferze, na tarasie Biblioteki Głównej przy ulicy Kraszewskiego. W otoczeniu miejskiej zieleni, w poczuciu wspólnoty i radości z dzielenia się twórczością Jana Kochanowskiego. Fakt, że zaproszeni goście, rówmnież Ci z samorządu siedzili na równi z każdym mieszkańcedm Pruszkowa też niepozostaje bez znaczenia – takie małe gesty – mają dużą moc. Działania właczające i angażujące nasze „małe Ojczyzny” – finalnie decydują o tym, jak odbieramy to co dzieje się wokół nas.
Cieszę się, że zostałam zaproszona do tego projektu i mogłam być swobodna i być sobą. Sądząc po reakcji publiczności, dużej życzliwości i wielu ciekawych rozmów na temat życia i twórczosci Kochanowskiego – mogę tutaj napisać, że było bardzo dobrze i wszystko się udało! Mam nadzieję, że uczestnicy też finalnie poczuli, że w Książnicy Pruszkowskiej i Pruszkowie jest fajnie?
Narodowe Czytanie w Pruszkowie – inne niż do tej pory
Na pamiatkę tego wydarzenia opisuję na gorąco moje przemyślenia i chcę jeszcze zaznaczyć, że Narodowe Czytanie w Pruszkowie było o tyle fajne, że poza tzw. Częścią Oficjalną (o której wspomniałam wyżej), miało w programie moc atrakcji dla dzieci i dorosłych. Poranek tego dnia rozpoczął się od świetnego spektaklu dla dzieci. Za sprawą Teatru Trip – najmłodsi mogli przenieść się do prawdziwego lasu i zainspirować się otoczeniem „Mistrza z Czarnolasu”. Pomagała w im tym szalona Frędzelka i inne skrzaty. Nie zabrakło wspólnego śpiewania, angażujących animacji i rozmów z małymi czytelnikami.




Ciekawym i miłym akcentem były również warsztaty międzypokoleniowe przygotowane przez pracowników Książnicy Pruszkowskiej. Wszyscy obecni mogli tego dnia poczuć klimat rodem z Czarnolasu za sprawą warsztatów z tworzenia wianków i zielników. Miłośnicy sztuki mogli dać się ponieśc emocjom za sprawą tworzenia własnych zakładek do książek czy spróbowania swoich sił w warsztach malarskich z malowania herbów – oczywiście ze szlacheckiego rodu Korwin, z którego wywodził się sam Kochanowski.


Nowoczesne akcenty – czyli gdy książka spotyka się z internetem
Narodowe Czytanie w Książnicy Pruszkowskiej, to również czas spotkania z książką i internetem. Wszyscy obecni tego dnia mogli otrzymać piękne wydanie „Fraszki, pieśni i treny” Jana Kochanowskiego ze specjalnie przygotowaną na tę okazję pieczecią. Do tego biblioteka przygotowała miłe niespodzianki dla gości w postaci koła fortuny – który oczywiście był quizem wiedzy o poezji i życiu Jana z Czarnolasu. Na małych i dużych czytelników czekały urocze książkowe gadżety oraz możliwośc zrobienia pamiątkowego zdjęcia, w specjalnie przeznaczonej do tego ramce.



Zapomniałabym wspomnieć o tym, że Narodowe Czytanie w Pruszkowie to był długi dzień! Wieczorem święto literatury miało swój wielki finał w parku pod Pałacykiem Sokoła, gdzie Anna Sroka-Hryń zaśpiewała najbardziej znane i lubiane teksty Agnieszki Osieckiej. To było dla mnie idealne zwieńczenie tego pięknego dnia, mogłam wyśpiewać i wytańczyć towarzyszące mi emocje.

Narodowe Czytanie w Pruszkowie – klasa czy obciach?
Najpiękniejsze w tym wydarzeniu było to, że w Pruszkowie udało nam się stworzyć prawdziwą wspólnotę słuchania i przeżywania literatury. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli, otworzyli się na słowo i dali się porwać tej podróży w świat wyobraźni. Kiedy na koniec „Czytania” rozbrzmiały ostatnie zdania, w sali zapanowała chwila ciszy – ta piękna, znacząca, kiedy nikt nie musi nic dodawać, bo wszyscy czują to samo. To właśnie dla takich momentów warto organizować i prowadzić kulturalne wydarzenia. Czytanie Narodowe w Pruszkowie pokazało mi raz jeszcze, że kultura żyje wtedy, gdy spotykamy się razem i dzielimy słowem. To doświadczenie zostanie ze mną na długo, a już teraz z niecierpliwością czekam na kolejne edycje.

A Wy lubicie Narodowe Czytanie? Braliście udział w tegorocznej akcji? Jakie macie przemyślenia?




